Bieganie na bieżni mechanicznej – nie takie straszne jak je malują.

Tak często znienawidzone przez niektórych biegaczy, tak hejtowane przez tych wszystkich, którzy kochają biegać na łonie natury, że to nie to samo, że bieżnia przekłamuje dystans, że biegacz czuje się jak chomik zamknięty w klatce… To wszystko prawda, ale…  

W obecnej sytuacji, gdy na świecie szaleje pandemia wirusa, a w Polsce wręcz zakazano biegać po parkach, skwerach i innych miejscach typowych dla biegaczy, bieżnia mechaniczna przestaje być taka straszna. Bieżnia w tym momencie wydaje się jedyną słuszną alternatywą.

 

Ale bieżnia mechaniczna ma wiele zalet. My wymienimy zaledwie trzy, a jest ich dużo więcej.

Po pierwsze jest idealna jeśli popieramy akcję #zostanwdomu #stayathome. Tu nie ma sensu dyskutować, jest jak jest, wszyscy musimy być odpowiedzialni. Im bardziej solidarni w tym będziemy, tym ta sytuacja szybciej się skończy. Łatwa logistyka, nie trzeba czekać aż zrobi się cieplej, mniej wietrznie, przestanie padać. Trening można zrobić zawsze (o ile sąsiedzi zniosą hałasy to nawet w środku nocy