Glycerin 19

 

W okresie budowania bazy:

biegam zwykle w butach o bardzo dużej amortyzacji, zanim trening wejdzie na wyższe obroty potrzebuje butów komfortowych, szerszych, bezpiecznych i w możliwie uniwersalnych. Rok temu była to Cascadia, sztywniejsza, bardziej stabilizująca, z agresywnym bieżnikiem.  W tym roku, kiedy częściej korzystałem z asfaltu, postawiłem na solidny komfort.
Komfort, to słowo klucz do Glycerin 19, która bardzo łagodnie obchodzi się ze stopą dając możliwość dopasowania w każdej jej części. Elastyczny mesh, z którego zrobiono cholewką i jej  szersza konstrukcja, na pewno poszerzają krąg odbiorców.

 

 

Podeszwa:
tu również wysoko postawiona poprzeczka. Jeżeli ktoś potrzebuje butów na duży kilometraż, jeśli często robi długie wybiegania, zwłaszcza po twardej nawierzchni, absolutnie polecam. Również biegaczom ważący 90kg i więcej .
Im twardsza nawierzchnia, tym Glycerin 19 daje więcej przyjemności, na zmęczone nogi nie ma nic lepszego niż miękka podeszwa, to za sprawą większej ilości pianki DNA LOFT, rozłożonej na całej długości podeszwy. Charakterystyczne jest to, że odczucia są różne w zależności od tempa biegu, im szybciej biegniesz, tym podeszwa wydaje się twardsza.
Oprócz spokojnych biegów, używałem Glycerin na kilku szybszych treningach, łącznie z 8x1000.
Nie oczekując fajerwerków szybkościowych, trening zrobiony w zakładanym czasie , jednak tu trochę brakowało lekkości. Co ciekawe, wersja poprzednia, czyli Glycerin 18, odbierałem jako buty „szybkie” bardzo często używałem na  zadaniach w okolicy 3:30 – 3:40.
Zatem dla fanów 18tki, polecam przymiarkę przed zakupem, bo kilka różnic jest. Oprócz wspomnianej dynamiki również Glycerin 19 jest szersza, zarówno cholewka jak i sama podstawa. Zarówno pod śródstopiem jak i pod pietą, 19ta jest aż 0.5cm   szersza.

Jeżeli szukacie porównania z innymi markami, to do Glycerin można porównać między innymi  Saucony Triumph, ASICS Nimbus czy NB 1080.


Dla Kogo?
Każdemu, kto szukam butów na cały sezon, lubi miękko i komfortowo pod stopą, szanuje swoje stawy i mięśnie. Tym wszystkim, którzy zaczynają, zwłaszcza na miejskich ścieżkach oraz tym co bez 80km  na liczniku tygodnia nie kończą !

 

Tomasz Domżalski G33