Być może zacząłeś biegać z rozpoczęciem nowego roku. Jesteś więc na początku swojej drogi. Towarzyszy Ci zapach nigdy nienoszonych ubrań dla prawdziwego biegacza. Skompletowane jest wszystko co ułatwi Twoją podróż, tak naprawdę w głąb siebie. A ułatwianie sobie jest ważne. Klamka zapadła. Nie wymigasz się, nie tym razem. Właśnie minął rok od kiedy wczoraj idziesz biegać.

Zastanawiałeś się dlaczego tak się dzieje, że większość poddaje się nim zacznie? Ponieważ… tak naprawdę biegnie Twoja głowa, a nie nogi. Twoja podświadomość może pomóc pokonać Ci Twoje ograniczenia lub je totalnie wyolbrzymić. Przy czym, do wyolbrzymiania większość z nas ma tendencję wzrostową. Jeśli zbyt długo się zastanawiasz, Twoja szansa na zebranie się do pierwszego kroku maleje z każdą sekundą. Tak! Sekundy mają znaczenie. Dobrze czytasz. Wytłumaczę Ci jak to działa w praktyce, nie bój się z Twoją głową jest wszystko ok.

Wieczorem na kanapie, dobry serial – myślisz znów to samo, siedzę zażeram stres, miałeś zmienić swoje życie, ale jest zimno, kocyk taki ciepły. Jutro! Jutro wreszcie nowy ja! To będzie mój dzień. I wszystko poszłoby zgodnie z planem, to pewne. Gdyby nie fakt, że mija 7, 8 godzin, które przesypiasz i z tamtego Ciebie nie zostało już zbyt wiele. Rano zaklejone oczy, później ścigasz się z dniem, w osiedlowym nie mieli ulubionej drożdżówki czy innej bułki, a w kiosku nie sprzedali gazety fitTY, bo kartą możesz zapłacić dopiero od 15 zł (przynajmniej wg nich). Pod nosem burknąłeś i tyle z pozytywnego nastawienia. No nie dam rady. Nawet rakieta nie dałaby rady przebić się do kosmosu, gdyby startowała 12 h. ;)

I tu ważne są nasze sekundy. Kiedy podejmujesz decyzje? Na kanapie, gdy jest późno? Taki pomysł wywołany chwilowym podnieceniem jest skazany na porażkę, ponieważ zbyt długo musi czekać na swoją kolej do realizacji. Decyzje podejmuj w tempie startu statku kosmicznego. 5, 4, 3, 2, 1…DZIAŁAJ! Możesz sobie to powiedzieć na głos, gdy tylko odnajdziesz swój właściwy moment dnia na postanowienie. Obyś tylko nie liczył 0, -1, -2 ;) masz tylko 5 sekund. Po tym czasie głowa zaczyna już kombinować, jakby tu się wymigać. Masz dobre obuwie, masz właściwy ubiór, masz już teraz technikę do zastosowania wśród najcięższych pacjentów. Nic więcej nie musisz. Zaciągnij sznurówkę i biegnij, nie czekaj.