Buty, buty, odwieczny to był problem …Kilka zdań o Ghost 12.
A więc zacznę od tego, iż od czasu kiedy zaczęłam intensywniejszą przygodę z bieganiem, ciągle miałam problem z wyborem odpowiednich butów. Jak to rozpoczynająca przygodę z bieganiem amatorka kupowałam buty, bez odpowiedniego doboru i bez świadomości jak układa się moja stopa.
Na obuwie sportowe spoglądałam jak większość kobiet ;) Patrzyłam na nie pod kątem wizualnym, czy będą wyglądały cudnie na mojej nodze i przy okazji się sprawdzały. Nic bardziej błędnego !!! Okazało się, że mój but do treningu i startu to 40,5 cm? Niemożliwe, przecież to będą duże kajaki ! A jednak ;) Taka uroda mojej stopy. Odpowiedni test pokazał, że jestem typowym biegającym pronatorem. W związku z tym zaczęłam patrzeć na różne marki i modele butów, które posiadały dużą amortyzację, co za tym szło… niestety często były po prostu ciężkie !
W mojej recenzji butów nie będzie owijania w bawełnę. Wiem zdaję sobie sprawę, że to reklama butów, lecz z ogromną przyjemnością mogę Was poinformować, że to moje ulubione buty startowe…o jakich butach mowa? GHOST12 ;)
Wybór tych butów, mimo, że są przeznaczone dla stopy neutralnej był idealny. Waga buta, amortyzacja, przyczepność i design – można powiedzieć 3 w 1- mimo, iż często produkty 3 w 1 nie są idealne.
Jestem biegaczką trenującą biegi długodystansowe od 5000m do mojego ulubionego dystansu półmaratonu. Buciki idealnie sprawują się na asfalcie jak i w terenie leśnym , gdzie często trenuję.
W Ghostach 12 biegałam różne kilometraże od 5 km do 25 km i nie było żadnych niemiłych niespodzianek.
Zaufałam tym butom, pisze to z czystym sumieniem. Dwa lata temu doznałam kontuzji mięśnia płaszczykowatego, przechodziłam także złamanie zmęczeniowe. Często obwiniałam swoją kontuzję na nieodpowiednio dobrane buty i na moją sporą pronację. Ghost 12 sprawdza się u mnie w różnorodnych jednostkach treningowych. Spełniają swoją role w biegach z narastającą prędkością jak i długich wybieganiach. Nawet udało mi się wystartować w nich półmaraton leśny – zdały egzamin na piątkę ;). Żadnych przetarć, bóli i innych przykrych doświadczeń.
„Najważniejszym i największym triumfem człowieka jest zwycięstwo nad samym sobą” – nie chcę być wiecznie słodzącą „ influencerką” ale z całą miłością do biegania mogę Wam polecić Ghost12 firmy Brooks u mnie się naprawdę sprawdziły i wierzę, że nie tylko u mnie! Tymczasem…czas szukać obuwia startowego i dynamicznego oczywiście firmy Brooks;)
Monika Nawrat